Kasia Dylik o „Kobiecie”

Przeczytałam Waszą książkę, bardzo za nią dziękuję ❤️❤️❤️
Doświadczyłam tak wielu emocji, przejrzałam się w tylu lustrach i mimo że nie mam takich mocnych doświadczeń, poczułam jak wiele nas łączy w tej naszej kobiecości.
Jestem bardzo poruszona. Na ten moment czuję głębokie rozedrganie ale takie budujące, dające siłę i poczucie radości z tego odnalezionego poczucia wspólnotowości.

Piękna i bardzo głęboka książka! Piękna TY i Twoje cudowne Kobiety.Kasia Dylik
Na zdjęciu: Kasia Dylik, HR coordinator, trenerka umiejętności społecznych

Reklamy
Zwykły wpis

Marzena Korpusik o „Kobiecie”

Od kiedy przeczytałam „Kobietę” cały czas się uczę czegoś nowego. Po przeczytaniu książki uświadomiłam sobie, że mało znam siebie i swoje ciało… i czas to zmienić… dużo pracy przede mną, wierzę jednak, że jak zaprzyjaźnię się ze sobą, będzie mi łatwiej wszystko zrozumieć. A zmiany w moim organizmie są kolejnym doświadczeniem życiowym. Jeszcze raz DZIĘKUJĘ 💋💕💋.

kobieta

(fot. Dorota Raniszewska)

Zwykły wpis

O kobiecości w „Emocjonalnym ładzie” w Chilli Zet

„Kobiecość to stan umysłu, rozpatrywana jest na różnych płaszczyznach. Podobanie się mężczyznom jako synonim kobiecości to konserwatywny i tylko jeden z wielu sposobów na rozumienie jej. Aspekt emocjonalny, społeczny i biologiczny – każdy warto rozważyć myśląc o kobiecości. Konieczność zoperowania ultra kobiecych narządów – macicy, piersi – to nie jest pozbawienie kobiecości tylko jej ugruntowanie głębokie uświadomienie. Tak mówiła o tym Dorota Raniszewska w mojej audycji.” – Łada Drozda

Link do nagrania: O kobiecości

o kobiecości.jpg

Na antenie radia Chilli Zet 7.11.2018

 

Zwykły wpis

Ela Kołomyjska o „Kobiecie”

„Kobieta” to poruszająca książka o kobietach, dla kobiet, dla Ciebie, dla mnie, o Tobie, o mnie… Podczas wieczoru w wywiadzie z Etą Kobi usłyszałam, że każda z nas może odnaleźć w książce siebie samą, że historie kobiet, które zgodziły się na rozmowę z Etą, choć tak różne, stanowią w pewien szczególny sposób historię jednej kobiety. To były słowa. Słowa, które budziły ciekawość i zachęcały do czytania. Emocje pojawiły się trochę później – zaczęły się od pierwszych słów książki i trwały nie tylko do końca czytania, ale dużo dłużej. To niesamowite, ale w każdej historii w mniejszym lub większym stopniu odnajdywałam samą siebie i to nie tylko przez podobieństwo moich niektórych doświadczeń do doświadczeń bohaterek. Często miałam poczucie, że to, co czytam, to moje własne słowa i myśli przelane na papier. I moje własne emocje! Przyznam, że chyba nigdy wcześniej nie przyglądałam się sobie aż tak wnikliwie, jak podczas czytania „Kobiety”.

Eto, zrobiłaś coś wspaniałego. Dziękuję.

Ela Kołomyjska

Na zdjęciu: Ela Kołomyjska, nauczycielka, pasjonatka fotografii

Zwykły wpis

Małgosia Leduchowska o „Kobiecie”

Są takie książki, które poruszają jak jasna cholera! Bo historie innych poruszają. Bo, jak mi powiedziała bliska znajoma, nie jesteś właścicielem swojej historii i masz obowiązek puszczać ją dalej. I taka właśnie jest ta książka. Jestem poruszona Twoją duszą i tym, co światu dajesz. To cudowne świadectwo miłości. Dziękuję Ci ❤️

Małgosi Leduchowska

Na zdjęciu: Małgosia Leduchowska, Trenerka biznesu

Zwykły wpis

„Marzycielka z gór” Mary Oliver

„Marzycielkę z gór” przeczytała podczas wieczoru autorskiego Łada Drozda. Był prezentem dla mnie. Stał się prezentem dla wielu kobiet. Przywołuję go dziś, życząc każdej Kobiecie, aby go poznała.

„Nie obchodzi mnie, jak zarabiasz na życie.
Chcę wiedzieć, za czym najgłębiej tęsknisz
I czy ośmielasz się marzyć o spełnieniu.
Nie obchodzi mnie, ile masz lat.
Chcę wiedzieć, czy pozwolisz, by świat uznał cię za szaloną
I pogonisz za miłością, za marzeniem, za przygodą,
Która przywróci ci życie.
Nie obchodzi mnie, jakie planety masz w kwadraturze księżyca.
Chcę wiedzieć, czy osiągnęłaś głębię swego smutku,
Czy pozwoliłaś, by otworzyły cię zdrada i kłamstwo.
Czy też zamknęłaś się w lęku przed nowym bólem.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz znieść ból, mój albo swój.
Nie próbując go ukryć, pomniejszyć, ani złagodzić.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz żyć w radości, mojej lub swojej.
Czy potrafisz zapamiętać się w tańcu i pozwolić, by wypełniła cię
ekstaza po koniuszki palców.
Nie zapominając o ostrożności, realizmie i ograniczeniach, przed jakimi stoi człowiek.
Nie obchodzi mnie, czy twoja historia jest prawdziwa.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz rozczarować kogoś, aby pozostać wierna swojej prawdzie
Czy potrafisz znieść oskarżenie o zdradę i nie zdradzić własnej duszy;
Czy potrafisz być niewierna, a przez to godna zaufania.
Chce wiedzieć, czy potrafisz dostrzec piękno, nawet jeśli nie jest ono ładne każdego dnia
I na nim właśnie oprzeć swoje życie.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz znieść porażkę, moją albo swoją i nadal
Stojąc u brzegów jeziora w srebrnej pełni, wołać do księżyca: TAK!
Nie obchodzi mnie, gdzie mieszkasz, ani ile masz pieniędzy.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz wstać po nocy pełnej grozy i rozpaczy,
Słaba i poraniona aż do kości i zrobić to, co należy, by nakarmić dzieci.
Nie obchodzi mnie kogo znasz, ani jak się tu dostałaś.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz usiąść ze mną w ogniu i nie cofnąć się.
Nie obchodzi mnie, gdzie studiowałaś.
Chcę wiedzieć, co cię podtrzymuje od wewnątrz, kiedy wszystko inne zawodzi.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz być sama ze sobą i czy prawdziwie
Odpowiada ci to towarzystwo
W chwilach pustki._DSC1350

zdjęcie: Iwona Karolak

Zwykły wpis